2 czerwca 2013

Jaka jest Majorka?

Ze względu na specyfikę mojej pracy miałam przyjemność zwiedzić to cudowne miejsce. I po raz kolejny przekonałam się, że pozory mogą mylić... Bo spodziewałam się raczej dudniących muzyką ulic, wieżowców przy plaży i wiecznie pijanych turystów... jakże miło się rozczarowałam!
Bo Mallorca okazała się być bardzo różnorodną: niekiedy cudownie spokojną, innym razem roztańczoną w hiszpańskich rytmach, kiedy indziej szaloną ale zawsze piękną...

Wycieczka po wyspie dostarczyła wielu niezapomnianych wrażeń. Najpierw stukot zabytkowego pociągu do uroczej miejscowości Soller, by tam przesiąść się do równie uroczego tramwaju, którego trasa prowadziła przez równie urocze miasteczka. W jednym z takich miast trwała właśnie fiesta, ludzie w regionalnych strojach przemierzali radośnie ulice

Mijane po drodze ogrodzenia domów, kwitnące kwiaty, owocujące drzewa pomarańczy

Po cudownej podróży tramwajem - czas na rejs:)
Woda mieniąca się niesamowicie, widoki zapierające w piersiach dech..
Chwila wytchnienia.. a może westchnienia..:)
i ruszyliśmy w dalszą drogę, tym razem w góry. Widoki robiły ogromne wrażenie, serpentyny na tle morza wyglądały bajecznie!
Wycieczka po północnej stronie wyspy była bajeczna. A tu inne Majorkańskie smaczki, choć trudno wybrać parę zdjęć z kilkuset:)



Mam nadzieję, że będzie dane mi tam wrócić - tym razem z rodziną:)

21 kwietnia 2013

14 kwietnia 2013

Wreszcie jest!

Już poprzedni post był o przyjściu wiosny... wtedy jednak był to tylko fałszywy alarm. W międzyczasie bowiem spadł śnieg, przykrył malutkie tulipany i zasypał nasze marzenia o zielonych Świętach. Wielkanoc była biała!

Jednak tak jak po każdej burzy w końcu wychodzi słońce - oto ona:)




A jeśli wiosna, to i nowe nadzieje, nowe postanowienia i ... nowe okazje do kartkowania...
Śluby...

i Komunie...


Miłej niedzieli!

15 marca 2013

Wiosna?

Podobno gdzieś dziś w Polsce widziano bociany:) Pewnie się zdziwiły widząc co się dzieje;) Ja, na rozgrzewkę wielkanocną poczyniłam kilka kartek i ozdób na piku. W przedszkolu u Amelki wkrótce ma być kiermasz, pani poprosiła na zebraniu o poczynienie drobnostek.. i chyba byłam jedną z nielicznych (jedyną?) ucieszoną z propozycji:) Zawsze to poważny powód by usiąść i pociachać!
Chociaż ostatnio na ciachanie nie narzekam:) Tworzą się także zaproszenia komunijne. Ale o nich następnym razem...



I jeszcze coś, a właściwie ktoś, z kogo jestem bardzo dumna! Mowa o moim 6-letnim synku Olku, który wykonał poniższą karteczkę:) Prawda, że piękna?



14 marca 2013

Czas wstawać:)

No i cóż ja mam napisać...? Może najprościej będzie jak powiem, że po jesieni przyszła zima, wszystko to przespałam zgodnie z naturalnym rytmem przyrody... No, ale w końcu jest już marzec i czas wstać:)) Przeciągam się i... wracam:)




No ale żeby nie było, że ja jak jakiś niedźwiedź... Nie no, czasami coś się działo:)


A w grudniu to nawet było wielkie wydarzenie:)



Na kartkach Bożonarodzeniowych cudne napisy od niezastąpionej Joli:*







I pomyśleć, że Wielkanoc za pasem:)