24 marca 2015

transwelove :)

Metoda transferu kusiła mnie od dawna. Kiedy na pintereście zobaczyłam ten piękny cytat wiedziałam, że po prostu muszę, że teraz już nie ma odwrotu;)



Przypomniałam sobie o surowej desce, kupiłam olejek. Zrobiłam wydruk, chuchałam, dmuchałam, czarowałam:)


Myślę, że jak na pierwszy raz wyszło całkiem dobrze:) Napis odbił się dosyć równo, mocno:)
Ale ile się natarłam, tylko moja boląca ręka wiedziała;)

A tak prezentuje się w pełnej okazałości:)




Będzie więcej:) Wciąga ogromnie:) A Wy? Transferowałyście kiedyś?



4 komentarze:

Shabby Shop pisze...

Ja pokochałam transfer od pierwszego razu... jednym słowem przepadłam:)

Monika Mróz pisze...

Kochana, ja Twoje tranfery też pokochałam od pierwszego wejrzenia:) i nie tylko, bo szyjątka również:)) całusy!

Paulina Labus pisze...

Mam poduszkę z tym tekstem:) Gratuluję fajnej pracy i zapraszam do siebie

Monika Mróz pisze...

Dziękuję:) z pewnością zajrzę:) a na poduszce też musi pięknie wyglądać:)