27 grudnia 2014

Święta, Święta...

i już po. Ale ja nadal czuję ich magię. Chyba większą niż to bywało wcześniej, mam wrażenie, że wiele rzeczy okazuje się mniej ważnych niż kiedyś myślałam...
A inne okazują się ważne szalenie:)


Ciepłe słowo, spojrzenie głębokie, wspólna kolęda i gra planszowa. Niby wszystko to już było, jak co roku, ale teraz jakoś jednak inaczej... spokojniej


Może dlatego, że na wszystko był czas? I na bycie razem, i na dobre słowo, i na pojednanie...
A może dlatego, że za wszelką cenę nie chciałam by pewne "ustrojstwa" nie panoszyły się po domu:) By uszczypliwości,  złośliwości pochować na dno szafy, zasypać dobrem, uśmiechem - mimo  wszystko

Podążajmy wciąż za gwiazdą! I szukajmy radości u Źródła! Niech rzeczy mało ważne, choć ważne, nie przesłonią nam największego spotkania:)








3 komentarze:

Shabby Shop pisze...

Wszystko co dobre szybko sie kończy - szkoda, ale wspomnienia cudownego czasu zostaną na zawsze:)

Home on the Hill pisze...

U nas w tym roku też tak spokojniej, a zarazem pełniej przeżywaliśmy te Święta... Pięknie było:) Pozdrawiam Cię radośnie:))

Monika Mróz pisze...

Przeżyć pełniej - to właśnie to na co czekałam od chyba długiego czasu:) Ja też Was kochane pozdrawiam i dziękuję za zostawiony ślad